Opublikowano Dodaj komentarz

1 badanie snu, część 2

Historia Część 2.
W grudniu 1951 roku biedny jak mysz kościelna student uniwersytetu Chicagowskiego, Eugene, o którym była mowa w poprzednim poście. Postanowił zabrać swojego ośmioletniego syna Armonda do laboratorium i poddać go nowatorskiemu eksperymentowi związanemu ze snem. Usunął martwy naskórek z czaszki chłopca, przykleił do niej elektrody i zaczekał, aż malec zaśnie, a później wyszedł do drugiego pokoju i wszystko nagrał.
Aserinsky miał wtedy nóż na gardle. W wieku 30 lat mieszkał ze swoją ciężarną żoną i synem w danym kontenerze wojskowym. Był tak biedny że ledwo mógł sobie pozwolić na wynajem maszyny do pisania, nie wspominając już o ogrzaniu domu. Potrzebował przełomu w swoich badaniach, i to jak najprędzej. Nikt wcześniej nie próbował badać aparatem EEG śpiącej osoby przez całą noc. Uznał więc że zacznie od swojego syna. Bo godzinie zapis wskazywał na to, że chłopiec się obudził. Kiedy jednak Aserinsky zajrzał do gabinetu, okazało się że Armond nadal śpi. Poruszały się tylko gałki oczne. Krążyły jak szalone pod zamkniętymi powiekami. Aserinsky obudził syna, a ten powiedział, że ma bardzo wyrazisty sen. Badanie przeprowadzone na dorosłych osobnikach wykazały dokładnie to samo.
To badanie całkowicie odmieniło nasze rozumienie snu. Pierwszy odkrył że kraina snu to nie jałowe miejsce w którym nic się nie dzieję, wręcz przeciwnie, mózg przeżywał tam ekscytujące przygody.
Pomimo tak zadziwiającego odkrycia Aserinsky szybko stracił zainteresowanie tematem snu, zaczął obserwować aktywność elektryczną mózgów łososi, a później zginął w wypadku samochodowym. Prawdopodobnie zasnął za kierownicą, ironia losu xD

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *